Motyw donkiszotowski

Spośród wszystkich postaci literackich żaden chyba bohater nie zrobił tak oszałamiającej kariery, jak Don Kichote – główny bohater powieści Miguela de Cervantesa Saavedry (1547-1616) pt. „Przemyślny szlachcic Don Kichot z Manczy”. Don Kichote był inspiracją dla artystów ze wszystkich dziedzin sztuki, m.in. grafików, dzięki którym zagościł również i w ekslibrisie. Oprócz głównej postaci „przemyślnego szlachcica” artyści umieszczają na znakach książkowych i inne motywy pośrednio lub bezpośrednio związane z powieścią i jej głównym bohaterem, jak nieodłączne wiatraki, koń, wino, krajobrazy z Manczy, sceny ilustrujące miejsca i przygody bohaterów no i oczywiście wierny giermek Sancho Pansa oraz wybranka serca, Dulcynea z Toboso. Jak zauważył Andrzej Znamirowski, w twórczości ekslibrisowej o tematyce donkiszotowskiej wyróżnić można dwa nurty motywów. Jeden to tradycyjny, wiernie trzymający się klimatu i fabuły książki. Drugi – swobodny, traktujący bohatera powieści i jego przygody „jako pretekst do snucia swobodnych refleksji przez autorów znaków książkowych. Ekslibrisy donkiszotowskie ostatnich lat niewiele wspólnego mają już z korzeniami swych treści, a poprzez rysunki znaków twórcy jakby dopisywali nieistniejące w pierwowzorze wątki. Don Kichot na koniu pojawia się we współczesnych znakach jako element dodatkowy, trochę jakby obcy i nie zawsze koresponduje z całą treścią znaku, jej właścicielem, czy nawet kompozycją. Ostatnio pojawiają się znaki z Don Kichotem o mocnym zabarwieniu erotycznym. Poprzez motywy Don Kichota autorzy ekslibrisów odnoszą się do osób, którym wykonywane przez siebie znaki dedykują, a barwność tej postaci ułatwia im tylko to zadanie”[1]. Tak współcześnie traktuje się motyw donkiszotowski w ekslibrisie, ale trzeba podkreślić, że nie jest to regułą. Obojętnie jakby Don Kichote nie był traktowany i przedstawiany, jego popularność nie ma zdaje się końca. Nadal powstają ekslibrisy wierne treści i formie powieści. Pierwsze w Europie znaki książkowe o omawianym motywie powstały w 1917 roku (Hiszpania). W Polsce zaś najwcześniejszy zarejestrowany donkiszotowski znak książkowy należał do Tadeusza Lesznera i pochodzi z 1938 roku (Zofia Elżbieta Fijałkowska, X2, 1938, op. 3). Od tego czasu motyw ten był wielokrotnie prezentowany na rozlicznych wystawach w kraju, jak i na świecie, zaś do dziś organizowane są częste konkursy na ekslibris wyłącznie o wspomnianym motywie graficznym. Wymieńmy dla przykładu kilka wystaw: Warszawa (2003), Złotoryja (2004), Kraków (2005 – dwie wystawy), Włocławek (2005), Tarnów (2005), Oświęcim (2005), Ostrów Wielkopolski (2006), Warszawa (2006), Siemianowice Śląskie (2006), Pułtusk (2006), Warka (2006), Wągrowiec (2009). Wszystkim wystawom towarzyszyły katalogi. Najpoważniejsze zbiory ekslibrisu o motywach Don Kichota posiadają  kolekcjonerzy, jak Andrzej Znamirowski z Krakowa, Czesław Woś z Ostrowa Wielkopolskiego, Tadeusz Szumański z Bud Starych oraz posiadał Antoni Brosz (1910-1978), najsłynniejszy polski kolekcjoner ekslibrisów donkiszotowskich oraz Józef Tadeusz Czosnyka (1930-2012) z Wojcieszowa.

Motyw powieści Cervantesa odnajdziemy w twórczości bardzo wielu artystów polskich, m.in. Ryszarda Bandosza (ur. 1947), Wojciecha Barylskiego (1929-1999), Andrzeja Buchańca (ur. 1944), Zbigniewa Dolatowskiego (1927-2001), Stefanii Dretler – Flin (1909-1994), Alfreda Gaudy (1940-2005), Henryka Grajka (1940-2003), Krzysztofa Kmiecia (1950-2011), Kazimierza Zbigniewa Łońskiego (1940-2011), Mariana Majkuta, Jerzego Napieracza (ur. 1929), Zbigniewa Osenkowskiego (ur. 1943), Rajmunda Lewandowskiego (1927-1986), Jerzego Różańskiego (ur. 1947), Tadeusza Szumarskiego (ur. 1948), Jana Walkiewicza (ur. 1952), Czesława Wosia (ur. 1944) i innych.

[1] Don Kichot na ekslibrisach. Katalog wystawy, Kraków 2005, s. 1-2.