Motyw drukarski

Ciekawym tematem ekslibrisów jest motyw drukarski. Choć podejmowany w graficznej sztuce ekslibrisowej już w XIX wieku, nie był szeroko prezentowany na wystawach i do dziś doczekał się tylko dwóch prezentacji współczesnych. Pierwsza z nich – będąca równocześnie pierwszą wystawą ekslibrisu o tematyce drukarskiej w Polsce – zorganizowana została wspólnie przez Warszawską Galerię Ekslibrisu i Muzeum Drukarstwa Warszawskiego we wrześniu 2005 r. Pokazano na niej 229 ekslibrisów, pochodzących głównie z XX wieku, uszeregowanych w kilka działów – Gryfy, Jan Gutenberg, Chrzest dla drukarza, Dawne i współczesne drukarnie, Dawna typografia, Typografia współczesna, Introligatorstwo, Ludzie związani z drukarstwem, Instytucje i organizacje, Znaki okolicznościowe i Erotyzm w drukarstwie[1]. Ekslibrisy na tę wystawę pochodziły ze zbiorów organizatorów. Drugą wystawę zorganizowało pięć lat później Muzeum Drukarstwa w Cieszynie w opracowaniu czeskiego kolekcjonera znaków książkowych, Władysława Owczarzego[2]. Ekslibris drukarski pokazuje poszczególne dziedziny pracy drukarskiej, uzupełnione o introligatorstwo, nierozerwalnie związane z książką, a także o sylwetki polskich drukarzy. Najczęściej powtarzającymi się motywami na ekslibrisie drukarskim są: gryf (symbol drukarzy), średniowieczna prasa drukarska oraz późniejsze prasy dociskowe, części drukarń, zecernie, sygnety drukarskie, dawne grafiki przedstawiające drukarzy przy pracy oraz ich narzędzia, jak wierszowniki, rylce, czcionki, tampony, wałki itp. Stale powtarzającym się motywem ekslibrisów drukarskich jest drzeworyt Hansa Sachsa z 1568 r. pt. „Drukarze” z wizerunkiem dwóch drukarzy przy pracy, a także dwie inne ilustracje przedstawiające drukarnie – jedna Johna Stradamusa (1523-1605) pochodząca z dzieła „Nova Reperta” (Antwerpia 1600) przedstawiająca wnętrze tłoczni z przełomu XVI i XVII w. i druga Abrahama von Werdta (1593-1652) z wizerunkiem XVII-wiecznej drukarni.

Do ekslibrisu drukarskiego należałoby również zaliczyć pewien rodzaj ekslibrisu oświeceniowego (XVIII w.), który powstał w drukarniach – w odróżnieniu od ekslibrisu wykonywanego przez artystów i sztycharzy w pracowniach graficznych tego samego okresu. Mam tu na myśli te proste, napisowe ekslibrisy, które po raz pierwszy pojawiły się właśnie w XVIII wieku. Wyglądają jak zwyczajne naklejki, ograniczone do napisu określającego właściciela księgozbioru i ramki, zazwyczaj niezbyt wygórowanej, która też nie była zawsze stosowanym elementem. Ramki owe stały się z czasem szablonem do stosowania w modnym wówczas ekslibrisie – nazwijmy to – drukarskim i te same wzory można z łatwością odnaleźć na wielu znakach książkowych przypadkowych osób. Te ekslibrisy wykonywane były nie ze składu zecerskiego, jak to miało miejsce w późniejszych czasach, a wycinane były w drzewie i odbijane na papierze. Tego typu ekslibrisami posługiwały się przeważnie biblioteki kościelne i klasztorne, ale można odnaleźć także i przykłady ekslibrisów należących do magnaterii i szlachty, jak choćby do Stanisława Wronowskiego z Wronowa, kasztelana Kuropatnickiego posiadającego ponad czterdzieści ekslibrisów drukarskich, kasztelana Dembowskiego i inne.

[1] Ex libris drukarski. Katalog wystawy, Warszawa 2005.

[2] Ekslibris drukarski. Katalog, Cieszyn 2010.