C – Chalcographie

TECHNIKI WKLĘSŁE

(C – Chalcographie)

Matrycę przeznaczoną do druku wklęsłego przygotowuje się w taki sposób, że artysta rytuje lub trawi rysunek na płycie. Miejsca drukujące znajdują się na formie drukarskiej poniżej poziomu miejsc nie drukujących. Elementami odbijanymi na papierze są powstałe mechanicznie (lub przez kwasowe wytrawienie) zagłębienia na metalowej płycie. W zagłębieniach zatrzymuje się farba, która następnie zostaje przeniesiona na papier. Ze względu na sposób wykonania matrycy, techniki wklęsłodrukowe dzieli się na trawione i suche. Sposoby trawione polegają na poddaniu płyty działaniom kwasów chemicznych, zaś w suchym sposobie obróbki płyty jest ona ryta ręcznie za pomocą całej gamy narzędzi (igły, rylce, chwiejaki, gładziki i in.).

INTAGLIO – w grafice artystycznej intaglio oznacza jedną z podstawowych technik graficznych – druk wklęsły w metalu, na którym rysunek jest wyryty lub wytrawiony. Graficy podają często powyższą nazwę na swych odbitkach bez podania właściwej nazwy techniki.

 

STALORYT (C1). Technika graficzna, która z powodzeniem przyjęła się w opracowywaniu banknotów, znaczków pocztowych i papierów wartościowych. Wymaga bardzo dużej, wręcz niezwykłej precyzji od twórcy, gdyż poprawki na niej są w zasadzie niemożliwe. Niewątpliwą zaletą stalorytu jest możliwość uzyskania z jednej płyty aż około 20.000 odbitek bardzo dobrej jakości. Rysunek stalorytniczy tworzy się na odpowiednio przygotowanej stalowej, odhartowanej, płycie i ryje specjalnym rylcem. Po ukończeniu pracy płytę ponownie się hartuje.

Twórcy stosujący staloryt w ekslibrisie: stalorytnicze ekslibrisy są bardzo dużą rzadkością. Prawie żaden artysta, nawet najbardziej wprawiony w technikach metalowych, nie rytuje w stali. Do lat 60. XIX w. staloryt był dość często używany w tworzeniu ekslibrisów, natomiast w czasach późniejszych i współczesnych tą techniką prawie nikt się już nie posługuje. Do nielicznych twórców próbujących swoich sił w stalorycie należało pięciu grafików: Tadeusz Andrusiewicz, którego niemal wszystkie ekslibrisy zostały wykonane tą techniką oraz Leszek Kiljański, Paweł Kotowski, Stefan Łukaszewski, Wojciech Połomski, Jan Walkiewicz, Andrzej Żarnowiecki i Zdzisław Milach. Na świecie najbardziej znanym stalorytnikiem był Czesław Słania – również twórca ekslibrisów. 

 

MIEDZIORYT (C2). Miedzioryt umożliwia głębokie i gęste cięcia, kontrastowe efekty, a nade wszystko znakomitą precyzję w odtwarzaniu szczegółów rysunku. W zależności od głębokości i szerokości pozostawionych wiórków i bruzdek na płycie można uzyskać zmienną intensywność barwy na odbitce.

Matrycą miedziorytniczą jest miedziana płyta, na której fachowymi rylcami o dużym stopniu twardości rzeźbi się rysunek. Aby otrzymać odbitkę, płytę miedzianą z wygrawerowanym rysunkiem najpierw lekko podgrzewa się nad palnikiem denaturowym (ogień z tego palnika ma mniejszą temperaturę, aniżeli z innych podobnych źródeł ciepła; rzadziej w tym celu stosuje się z kolei świecę ze względu na jej kopcenie), następnie pokrywa się ją farbą drukarską, po czym lekko przeciera. Na tak przygotowaną matrycę kładzie się nieco zwilżony papier i mocno dociskając zestaw w prasie drukarskiej, odbija się rysunek. Ze względu na miękkość płyty miedzianej, można z niej uzyskać niewielką liczbę odbitek dobrej jakości (50 – 100). Odbitkę miedziorytniczą z łatwością można poczuć pod palcem, gdyż farba tworzy na papierze plastyczne i dosyć ostre kreski.

Twórcy stosujący miedzioryt w ekslibrisie: miedzioryt cieszy się ogromną popularnością wśród grafików ekslibrisu. W tej technice nadal wykonują ekslibrisy liczni twórcy, a miedziorytnicze znaki książkowe są uważane za majstersztyki i bardzo chętnie kolekcjonowane przez zbieraczy. Poszukiwane są zwłaszcza grafiki ekslibrisowe artystów nieżyjących, spośród których znakomitym miedziorytnikiem był choćby Bogusław Brandt. Inni twórcy stosujący miedzioryt: Jan Knothe, Andrzej Oleś, Tadeusz Andrusiewicz, Jan Walkiewicz, Alfred Aszkiełowicz, Andrzej Bortowski, Henryk Feilhauer, Hanna Głowacka, Edward Grabowski, Jerzy Hoppen, Włodzimierz Hulanicki, Adolf Jakubowicz, Wojciech Jakubowski, Gracjan Jaworski, Teofil Jóźwiak, Jan Maciej Kopecki, Witold Korski, Leon Kosmulski, Zygmunt Król, Józef Mehoffer, Jerzy Miller, Tadeusz Szumarski, Zofia Waśkowska – Horodyńska, Władysław Zakrzewski, Andrzej B. Cedzyński, Ignacy Łopieński, Halina Pawlikowska, Edwarda Przeorska, Konstanty Brandel, Stanisław Para, Stanisław jakubowski, Jerzy Różański, Jerzy Waygart, Janusz Halicki, Henryk Gaczyński, Józef Pochwalski, Adam Półtawski, Ludwik Tyrowicz, Adam Tyrowicz, Tadeusz Kulisiewicz, Zdzisław Maj, Kazimierz Szołtysek, Wojciech Łuczak i inni.

 

MIEDZIORYT PUNKTOWANY. Polega na wybijaniu na blasze miedzianej rysunku, składającego się z punktów, gwiazdek i kółek, za pomocą stalowego narzędzia – tzw. puncy i młoteczka. Miedzioryt punktowany, rozpowszechniony w XVIII-wiecznej Anglii, służył do wykonywania subtelnych grafik i osiągania delikatnych efektów wizualnych. Wykorzystywany był głównie w kalendarzach, portretach, scenach rodzajowych i historycznych oraz almanachach.

Twórcy stosujący miedzioryt punktowany w ekslibrisie: miedzioryt punktowany dziś praktycznie nie jest wykorzystywany w grafice ekslibrisowej. Jedynym znanym mi przypadkiem zastosowania tej techniki do wykonywania ekslibrisu jest Jerzy Różański z Wrocławia (ur. 1947), który tej techniki nauczył się sam i czasami stosuje ją w swoich pracach.

 

AKWAFORTA (C3). Odbitki tą metodą nazywa się albo akwafortą, albo kwasorytem. Ekslibrisy wykonywane akwafortowo powstają najczęściej w połączeniu z miedziorytem lub akwatintą. Jest więc akwaforta uzupełnieniem całościowej, złożonej kompozycji. Cechą najbardziej charakterystyczną dla akwaforty jest delikatna siateczka na grafice, uzyskana z płytkich, o różnej długości, natężeniu i zagęszczeniu kresek. Kreski duże dają ciemniejsze i luźniejsze ich rozmieszczenie, nadając powierzchni rytowanej jaśniejsze tło. Z kolei kreski jasne i gęsto rozmieszczone ryty są tłem ciemniejszym. Akwaforta (z włoskiego aquaforte i łac. aqua fortis = „woda żrąca” – dawna nazwa kwasu azotowego) jest techniką trawioną. Proces tworzenia akwafortowej grafiki jest złożony z kilku etapów. Pierwszym jest wypolerowanie blachy, którą następnie pokrywa się twardym i stosunkowo przezroczystym werniksem. Później tak wykonaną wstępnie blachę trzyma się nad tzw. kopciuchem woskowym, aby w ten sposób otrzymać jednolitą czarną powierzchnię. Następny etap to już rytowanie cienką igłą – swobodne, miękkie, przypominające rysowanie dobrze zatemperowanym ołówkiem na papierze. Otrzymuje się w efekcie czerwony rysunek na czarnym tle. Po ukończeniu pracy nad rysunkiem, artysta oblepia woskiem ze wszystkich stron płytę, tworząc w końcu rodzaj „wanienki”, do której wlewa kwas, który wyżera (trawi) płytę. Głębokość rowków zależy od czasu trawienia płyty. Po wytrawieniu rysunku na płycie, usuwa się z niej werniks przy pomocy nagrzania płyty i mechanicznie używając terpentyny. Tak przygotowana płyta gotowa jest do naniesienia na nią farby drukarskiej i realizacji odbitek. Odbitki wykonuje się przy pomocy prasy drukarskiej na wilgotnym papierze.

Twórcy stosujący akwafortę w ekslibrisie: do najbardziej znanych akwaforcistów – grafików należał Albrecht Dürer (1471-1528). Znana od 1513 r. akwaforta, największy swój rozwój przeżywa w XVII i XVIII w. za sprawą m.in. Jacquesa Wallota (1592-1635), Rembrandta (1606-1669), Giovanniego Batisty Piranesiego (1720-1778) Francisco Goya (1746-1828), Jana Piotra Norblina (1745-1830) i Daniela Chodowieckiego (1726-1801), twórcy m.in. ekslibrisów. W 1. połowie XIX w. została nieco zapomniana, powrócono do niej dopiero w 2. połowie XIX w. Akwaforta stała się wówczas bardzo popularną techniką graficzną, której nie oparł się także i ekslibris. Akwafortę wykorzystywali w ekslibrisie od XIX do XXI wieku m.in. tacy twórcy, jak Józef Mehoffer (1869-1946), Konstanty Brandel (1880-1970), Kajetan W. Kielisińskim (1808-1849), Janusz Benedyktowicz (1918-2001), Maria Dawska (1909-1993), Stanisław Dawski (1905-1990), Wanda Korzeniowska (1883-1935), Zofia Kubacka (1923-1973), w akwaforcie wykonał kilka ekslibrisów również Rudolf Mękicki (1887-1942), Adam Pohorecki (1898-1977) i w latach dwudziestych: Edgar Aleksander Norwerth (1884-1950). Dzisiaj rzadko spotyka się ekslibrisy w czystej postaci akwaforty. Najczęściej łączy się ją z akwatintą. Artyści współcześni, używający w swojej twórczości ekslibrisowej akwaforty, wywodzą się raczej ze starszego pokolenia grafików. Są to m.in. Andrzej Żarnowiecki, Stanisław Kuglin, Ignacy Łopieński, Karol Mondral, Halina Pawlikowska, Edwarda Przeorska, Stanisław Para, Stanisław Jakubowski, Jerzy Różański, Jerzy Waygart, Janusz Halicki, Henryk Gaczyński, Zbigniew Ogielski, Elżbieta Radzikowska, Ludwik Tyrowicz. Janusz Benedyktowicz, Leokadia Bielska – Tworkowska, Maria Dawska, Józef Hollak, Arnim Horowitz, Jerzy Hulewicz, Wacław Husarski, Ludwik Misky, Henryk Płóciennik, Leszek Rózga, Tadeusz Rychter, Ryszard Stryjec, Jan Szmatłoch, Jan Kaczkowski, Stanisław Dawski, Rudolf Mękicki, Jan Mudryk – Wiślicki, Juliusz Dzierżanowski, Czesław Woś i inni.

 

 

SUCHORYT, SUCHA IGŁA (C4). Matrycę do suchorytu stanowi płyta z miękkiego metalu, jak miedź, cyna, czy cynk. Na niej, cienkim rylcem (stalową igłą) wykonuje się rysunek. Ryt igłą pozostawia po bokach wyżłobionych kresek maleńkie wiórki, które na odbitce dają efekt rozmycia konturów. W efekcie końcowym suchoryt zbliżony jest nieco do mezzotinty oraz ceratorytu i kamieniorytu. W odróżnieniu od akwaforty, w odbitce suchorytowej farba znajduje się nie tylko w miejscu wyżłobionym, ale też wokół wyciętego rowka rysunku, między wiórkami i przy nich. Kreska suchej igły zbliżona jest do kreski rylcowej, ale jest od niej znacznie cieńsza i słabsza; przypomina nieco rysunek bardzo dobrze zaostrzonym ołówkiem średniej twardości.

Twórcy stosujący suchą igłę w ekslibrisie: Zdzisław Milach, Konstanty Brandel, Stanisław Para, Stanisław Jakubowski, Jerzy Różański, Jerzy Waygart, Tadeusz Kulisiewicz, Eugenia Siejkowska, Krystyna Wójcik, Zdzisław Maj, Kazimierz Szołtysek, Stanisław Brzęczkowski, Stanisław Dawski, Jan Hryńkowski, Maria Kuligowska, Rudolf Mękicki, Jan Mudryk – Wiślicki, Andrzej Szklarczyk, Stanisław Witwicki, Tomasz Białoszewski, Janusz Bogucki, Stefan Szmidt, Jerzy Drużycki, Bruno Schulz, Jan Ryszard Kłossowicz. 

AKWATINTA (C5). Przypomina rysunek tuszem w sepii, akwarelę, albo rysunek wykonany pędzlem i nieco zbliżona jest do akwaforty, z którą z resztą często jest łączona. W odróżnieniu od niej w akwatincie trawione są na płycie nie metal i kreski, a płaszczyzny, co w efekcie daje plamy o różnym natężeniu, osiągane przez regulowany czas trawienia poszczególnych tonów. Do akwatinty używa się zazwyczaj płyty miedzianej lub cynkowej. Przygotowuje się ją na dwa sposoby w zależności od efektu, jaki chce się uzyskać. W pierwszym, przygotowując płytę, artysta zapyla ją najpierw sproszkowaną kalafonią lub asfaltem, następnie stapia w piecyku i trawi kwasem, dzięki czemu uzyskuje efekt jasnych kropek na ciemnym tle. Drugi sposób polega na pokryciu płyty werniksem akwafortowym, posypaniu ją solą kuchenną, stopieniu płytki na piecyku i wypłukaniu wodą. W ten sposób otrzymuje się efekt odwrotny do wcześniejszego, tj. na jasnej powierzchni uzyskuje się czarne punkciki. Trawienie płyty odbywa się z kolei na trzy sposoby: 1) poprzez warstwowe zakrywanie werniksem płyty (trawienie stanowe), 2) trawienie kwasem za pomocą pędzla wykonanego ze szklanego włókna (trawienie bezpośrednie lub lawowane) i 3) przy pomocy past oksydujących stosowanych na niezapylonej powierzchni płyty. Akwatinta rozpowszechniona została w latach pięćdziesiątych XVIII w. Co do pierwszego jej zastosowania trwają od z górą stu lat spory między Anglikami a Francuzami, przypisującymi sobie pierwszeństwo w jej zastosowaniu i wynalezieniu.

Twórcy stosujący akwatintę w ekslibrisie: Obecnie mało kto wykonuje grafikę stosując wyłącznie technikę akwatinty, najczęściej łączy się ją z akwafortą lub miedziorytem. W ekslibrisie akwatintę stosowali m.in. Stanisław Para, Stanisław Jakubowski, Jerzy Różański, Jerzy Waygart, Janusz Halicki, Henryk Gaczyński, Zbigniew Ogielski, Józef Pochwalski, Elżbieta Radzikowska, Adam Półtawski, Marian Klincewicz, Wanda Korzeniowska, Antoni Markowski, Jan Kaczkowski, Czesław Borowczyk, Juliusz Dzierżanowski, Krzysztofa Lachtara, Wojciech Polcyn, Franciszek Siedlecki, Czesław Woś, Henryk Dessauer, Włodzimierz Podlecki, Włodzimierz Kotkowski.

MIĘKKI WERNIKS (C6). Werniks (franc. vernis = lakier) stosowany w malarstwie i grafice jest przezroczystą substancją, nakładaną jako ostatnia warstwa służąca do ochrony obrazu przed czynnikami atmosferycznymi oraz dla nadaniu barwom połysku i głębi. W grafice służy do pokrywania fragmentów płyt metalowych w celu ochronienia tych partii przed działaniem kwasu. Rozróżniamy twardy i miękki werniks. Twardy werniks jest mieszaniną wosku, asfaltu i żywicy i jest tylko środkiem do uzyskania określonego celu w grafice. Natomiast miękki werniks jest już osobną techniką graficzną. Na płycie metalowej miedzianej lub cynkowej, najpierw dobrze odtłuszczonej i pokrytej przy pomocy wałka warstwą miękkiego werniksu z przyłożonym do niego gruboziarnistym papierem, rysuje się graficzne przedstawienie kredką, igłą, ruletką lub ołówkiem. Miękki werniks tutaj użyty jest odmianą twardszego werniksu akwafortowego. Różnica między nimi polega na dodaniu w przypadku miękkiego werniksu trzech części łoju baraniego do jednej części werniksu akwafortowego, dzięki czemu miękki werniks otrzymuje stosunkowo lepką konsystencję. Dzięki niej werniks przywiera do papieru i odsłania te miejsca, które będą poddane trawieniu. Następnie papier odrywa się od płyty razem z werniksem, po czym płytę bardzo ostrożnie i powoli trawi się kwasem i drukuje w taki sam sposób, jak akwafortę. Kreska w odbitce miękkiego werniksu jest miękka i przypomina żarnowanie. Dodajmy jeszcze, że technika miękkiego werniksu, w odróżnieniu od pokrewnej akwatinty i akwaforty, uważana jest za technikę nieklasyczną. Miękki werniks praktycznie nie był i nie jest stosowany w sztuce ekslibrisowej. 

Twórcy stosujący miękki werniks w ekslibrisie: Adam Półtawski i Władysław Witwicki.

MEZZOTINTA (C7), zwana w Polsce sztuką czarną. Mezzotinta znakomicie nadaje się do odtwarzana ludzkiego ciała, zwłaszcza twarzy i dłoni, gdyż daje interesujące efekty malarskie oraz trójwymiarowości. Mezzotinta pozwala na tonowanie grafiki, na przechodzenie od tonów ciemniejszych w jaśniejsze, co daje oglądającemu złudzenie operowania plamą, nie zaś kreską. Pozwala także, jak żadna inna technika, wydobycie aksamitnej głębi czerni, dzięki której można uzyskać efekt „wychodzenia” postaci jaśniejszej z ciemniejszego tła. Mezzotintę wyróżniają także takie cechy, jak ciemne cienie,  większe płaszczyzny zaczernione, rysunek przypominający nieco aksamit i subtelne półtony rysunku. Rekwizyty widoczne na grafice wykonanej tą metodą nabierają cech autentycznych materiałów, co ma szczególne znaczenie w przypadku tkanin i ubiorów. Dlatego też tę technikę z łatwością odróżnia się od innych technik metalowych, gdyż w mezzotincie nie występują kreski rylca, a tylko bardzo miękkie, aksamitne wręcz, przejścia od tonów najjaśniejszych do najciemniejszych. Efekt ten jest możliwy dzięki specjalnej obróbce płyty. Gładko wypolerowaną powierzchnię płyty miedzianej równomiernie sieka się na całej powierzchni chwiejakiem lub radełkiem. Następnie wciera się w nią farbę drukarską i otrzymuje w ten sposób czarną, jednolitą i aksamitną powierzchnię, na której za pomocą drapacza i gładzika poleruje te miejsca, które powinny zostać bez farby. W tych miejscach powstaje światłocień. Tak przygotowaną płytę odbija się na papierze akwafortowym.

Twórcy stosujący mezzotintę w ekslibrisie: Jan Walkiewicz, Jerzy Różański, Jerzy Waygart, Ludwik Tyrowicz, Zdzisław Maj, Kazimierz Szołtysek, Włodzimierz Kotkowski, Jan Kukuła, Piotr Zatorski. Na osobne wyróżnienie zasługuje wrocławski artysta grafik, Christopher Nowicki (ur. 1950 w Toledo, USA), absolwent Toledo Museum of Art School of Design i University of Toledo (1968-1973), gdzie otrzymał tytuł bakałarza sztuk oraz University of Washington w Seattle (1974-1977), gdzie uzupełnił wykształcenie i otrzymał stopień magistra sztuk. W latach 90. XX wieku przybył do Polski i od 1994 roku wykłada na Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, gdzie w 2005 roku dostał tytuł doktora habilitowanego i profesora nadzwyczajnego ASP w zakresie sztuki, specjalizując się w mezzotincie i serigrafii. Od 2001 roku naucza we wrocławskiej ASP sztuki mezzotinty, doprowadzając ją do niebywałej perfekcji. Jest autorem kilkunastu ekslibrisów wykonanych wyłącznie technice mezzotinty, co stanowi w świecie grafików ekslibrisu zjawisko niepowtarzalne na skalę ogólnopolską.

PLASTIKORYT (C8). Technika rytu wklęsłego, w którym grafika rytowana jest tak samo jak w drzeworycie, tylko na innym materiale. Matrycą jest tu płytka ze sztywnego plastiku. W efekcie końcowym do wykonywania odbitek nie używa się farby drukarskiej, a wyryty rysunek odbija się na sucho na zwilżonym papierze akwafortowym. Jest to tzw. suchy tłok. Grafika plastikorytowa może być częściowo kolorowana. Elementy kolorowe nanosi się cienkimi pędzelkami bezpośrednio na papier po wykonaniu odbitek lub też przed odbiciem grafiki na płytkę. Plastikoryt można również stosować jako technikę rytu wypukłego (X6). Plastikoryt z suchymi tłoczeniami chętnie wykorzystywany był przez artystów parających się ekslibrisem. Daje efekt niezwykłej finezji i delikatności, zaś oglądany musi być pod specjalnym nachyleniem światła.

Twórcy stosujący plastikoryt w ekslibrisie: Technika plastikorytu znana była w dwudziestoleciu międzywojennym, jednak ze względu na małą popularność szybko została zapomniana. Współcześnie niedoścignionym mistrzem grafiki plastikorytowej w ekslibrisie pozostawał Janusz Halicki, który tę technikę na nowo odkrył w czasach powojennych. Stosowali ją również inni artyści, głównie związani ze środowiskiem wrocławskim, z którego wywodził się J. Halicki, a do których zaliczyć trzeba Jerzego Różańskiego, Tadeusza Wrońskiego i Jerzego Drużyckiego, a spoza Wrocławia Juliusza Szczęsnego Baturę, Wojciecha Łuczaka, Stanisława Łuczaka, Bronisława Józefa Tomeckiego, Ryszarda Balonia, Zbigniewa Dolatowskiego i Janusza Skibę.

ELEKTROTINTA (C9) jest odmianą akwatinty. Przygotowanie płyty oraz wykonanie rysunku na niej przebiega tak samo, jak właśnie w akwatincie, z ta różnicą że płytę z gotowym rysunkiem zanurza się w elektrolicie, natomiast jej trawienie odbywa się za pomocą przepływu słabego prądu elektrycznego. Jest to bodaj najmłodsza technika graficzna. Wynalazł ja i po raz pierwszy zastosował polski grafik Stanisław Rzepa w latach pięćdziesiątych XX w. Elektrotintę charakteryzuje większa niż w akwatincie subtelność i zróżnicowanie tonów. Technika ta nie znalazła jak dotąd zastosowania w grafice ekslibrisowej.

 

SPOSÓB KREDKOWY (C10). To rycina w miedzi łudząco przypominająca rysunek wykonany brązową kredką lub miękkim ołówkiem. Rytowanie sposobem kredkowym jest metodą bardzo czasochłonną i trudną i z tego względu w Polsce, czy innych krajach europejskich poza Francją, w ogóle się nie przyjęła, zaś dziś praktycznie w ogóle nie jest stosowaną. Szeroko była rozpowszechnioną w XVIII-wiecznej Francji, gdzie zdobyła niejako renomę „narodowej” sztuki, zaś poza granicami Francji, w tym i w Polsce, pozostawała nie wykorzystywaną. Płytę miedzianą przygotowuje się w taki sam sposób, jak do akwaforty, pokrywa werniksem, po czym okapca się nad kopciuchem. Rysunek, przygotowany wcześniej na gruboziarnistym papierze czerwoną kredką, odciska się następnie przez pocieranie na płycie. W miejscach, gdzie kredka się odbiła, zdziera się werniks, po czym płytę poddaje się trawieniu kwasem, który w miejscach, gdzie werniks został zdarty, kwas wyżera rowki o kształcie identycznym jak na rysunku kredką.

Twórcy stosujący miedziorytniczy sposób kredkowy w ekslibrisie: Władysław Zakrzewski

Władysław Zakrzewski, l. 30. XX w.
Władysław Zakrzewski, C10, lata 30. XX w.

 

CERATORYT (C11) jest techniką wynalezioną i stosowaną przez polskiego grafika i twórcę ekslibrisów, Feliksa Jabłczyńskiego (1865-1928) w początkach XX wieku. Materiałem, w którym opracowuje się negatyw jest tutaj cerata, względnie bardzo cienki arkusz linoleum, w której wydrapuje się rysunek igłą. W powstałe rowki wciera się farbę. W technice ceratorytu uzyskuje się wrażliwą, nierównomierną kreskę. Ceratoryt jest stosunkowo łatwą techniką do odbijania; Feliks Jabłczyński stosował do tego celu np. wyżymaczkę pralki. Poza Jabłczyńskim ceratoryt praktycznie nie znalazł ani naśladowców, ani zastosowania w ekslibrisie, poza trzema artystami, którzy wykonali w ceratorycie pojedyncze ekslibrisy, tj. Jerzym Jarnuszkiewiczem, Markiem Brudnickim i Zygmuntem Waśniewskim.

 

Feliks Jabłczyński, C11, 1907
Feliks Jabłczyński, C11, 1907

ODPRYSK jest jeszcze jedną techniką druku wklęsłego rzadko stosowaną, ale obecną w sztuce ekslibrisowej. Nie jest on sklasyfikowany i nie nadano mu międzynarodowego symbolu, toteż w opisach grafiki stosuje się pełną jego nazwę. Odbitki wykonane w tej technice charakteryzują się szarą plamą i szeroką kreską o czarnych brzegach. Grafikę odpryskową wykonuje się pędzlem na wypolerowanej płycie metalowej. Używa się do tego specjalnego atramentu, złożonego z gumy arabskiej, wody, cukru i pigmentu. Rysunek musi wyschnąć. Kiedy to się stanie, płytę powleka się werniksem akwafortowym i wkłada do letniej wody. Atrament, dzięki zawartemu w nim cukrowi, zaczyna odpryskiwać w miejscu rysunku i odsłania płytę. Następnie płytę trawi się tak samo, jak akwafortę i po nałożeniu farby drukuje w prasie wklęsłodrukowej.

 

FLUOROFORTA. Również i ona nie jest sklasyfikowana, przez co nie nadano jej międzynarodowego oznaczenia. Przy opisywaniu grafiki stosuje się pełną nazwę. W tej technice matrycą jest szyba, którą powleka się odpornym na kwas werniksem po uprzednim podgrzaniu szyby. W werniksie rylcem rytuje się rysunek tak głęboko, aż odsłoni się szkło. Po wykonaniu rysunku matrycę trawi się kwasem fluorowodorowym i dokonuje odbitki. Ze względu na kruchość szkła, odbitki wykonuje się ręcznie na wilgotnym papierze, przy użyciu gęstej szczotki. Głębokość trawienia jest wszędzie taka sama, więc jakikolwiek retusz jest w tej technice niemożliwy. Technikę tą stosowano w grafice bardzo rzadko z dwóch powodów: po pierwsze matryca szklana dość często pękała niszcząc grafikę, po drugie – niebezpieczny dla zdrowia kwas fluorowodorowy wymagał bardzo dużej ostrożności.

Twórcy stosujący fluorofortę w ekslibrisie: W ekslibrisie fluoroforta stosowana była bardzo rzadko. Spotyka się jedynie pojedyncze odbitki znaków książkowych wykonane przez Ferdynanda Ruszczyca i Józefa Mehoffera, a także dwa ekslibrisy w amatorskiej twórczości przedwojennej mieszkanki Warszawy, Jadwigi Handelsmanowej.